Mamie przywiozłam: serum dla cery dojrzałej z liposomami (30ml) za 129,00 czk czyli ok. 23pln

A dla siebie:
serum pod oczy z wyciągiem z jagody goj (za 10 ml zapłaciłam 89,90czk = ok 16pln). Oba opakowania z higienicznymi pompkami!

Pastę do zębów - bo jestem bardzo ciekawa ekologicznych past do zębów. Tubka ma 75 ml i kosztowała mnie 59,90czk czyli ok. 10zł. Producent zapewnia m.in. wzmacnianie dziąseł, usuwanie płytki nazębnej oraz skuteczną ochronę przed próchnicą. Nie mogłam się powstrzymać i pierwsze mycie mam już za sobą - kremowa piana, której się nie spodziewałam i lekkie rozczarowanie zbyt delikatnym efektem miętowego odświeżenia.

Skończył mi się termin przydatności korektorów z Pixie, dlatego postanowiłam kupić w to miejsce coś z Alverde. Wybrałam korektor sypki, o fajnym żółtym ocieniu, ale dopiero teraz zorientowałam się, że może wysuszać. Poza tym nie mam odpowiedniego pędzelka do nakładania go - możecie mi coś polecić?

Ostatni produkt tej marki, który chcę Wam pokazać to podkład mineralny 01 naturelle. Wszedł w moje posiadanie, troszkę wcześniej, dzięki Siempre.

Dzisiejszy post to głównie zdjęcia opakowań i swatche kolorów, ale za jakiś czas możecie spodziewać się recenzji. Znacie ich ofertę? Czy któryś produkt Was zainteresował?
Pozdrawiam!
p.s. Wypstrykałam na wyjeździe dwie klisze zdjęć(każda po 36) nowym aparatem (po licznych przeciwnościach losu udało mu się do mnie dotrzeć - na dzień przed wyjazdem). To analogowy Nikon f90 (body), optykę miałam starą. Zdjęcia wkrótce:)
p.s.2
tak wygląda rogal: